wtorek, 1 października 2013

Najprawdziwsza prawda, czyli motto mojego życia

Idę przez kemping. Zaczepia mnie na oko 4letni chlopczyk:
- Hej!
- Hej! - odpowiadam
- Czyją jesteś mamą?
- Marcina, Karoliny, Bartka, Martyny, Artura.  Sporo co?
- Suuuuper.

W ten oto sposób mały człowiek pokazał mi, że z punktu widzenia dziecka najważniejsze to jest być czyjąś mamą, a super być wielodzietną. A świat widziany oczami dziecka jest prawdziwy. I tego się będę trzymać. Choćby nie wiem co :-)

7 komentarzy:

  1. urocze :-) takie prawdziwe :D buziaczki zapraszam gorąco do mnie :*:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja Cię szczerze podziwiam...kocham swoje Szkraby nad zycie ale na trzecie nigdy bym już się nie zdecydowała....to już nie dla mnie...;)))))))))ale podziwiam i mam ogromny szacunek za wszystko dla mam 3+ ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. co u Was ?????????????????????????????

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana dobrze, ale dużo się dzieje....

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja Ci napiszę, że jakby nam czwarte się trafiło, to byłoby fajnie :), ale tak specjalnie to się nie zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurczę . przez przypadek do ciebie trafiłam i powiem Ci wieeeeelki szacun . masz kobieto zdrowie :) . Zostane na dłużej . to pewne . Pozdrawiam K.

    OdpowiedzUsuń